Reklama
  • Piątek, 31 stycznia 2014 (11:05)

    Sylwia Arnesen: Groziła jej utrata wzroku

Gwiazda serialu Nad rozlewiskiem ma szansę na międzynarodową karierę!

Reklama

Rola w serialu Nad rozlewiskiem przyniosła jej popularność. I tak jak serialowa Mirka rozkochała w sobie organistę, tak Sylwia Arnesen (36) w życiu prywatnym upatrzyła sobie Norwega, Agnusa.

Poznali się, gdy ona leczyła rany po rozwodzie z Tomaszem Pągowskim, z którym ma dwóch synów. Bez wahania przyjęła nowe nazwisko, wyjechała do Oslo i nauczyła się języka norweskiego. Wkrótce dostała rolę w serialu DAG.

Do końca nie odnalazła się na obczyźnie. Gdy wreszcie udało jej się namówić męża na powrót do Polski, jeden telefon z Norwegii znów zmienił jej życie!

Wada zaczęła się pogłębiać

Dostała bez castingu główną rolę w serialu Alle sammen sammen, który ma być emitowany w całej Europie. Wtedy jednak powróciły stare problemy.

– Od dziecka miałam dużą wadę wzroku, ale nieoczekiwanie zaczęła się ona szybko pogłębiać – wyznaje aktorka. – Widziałam źle, nie rozróżniałam kolorów, widziałam tylko kontury, nie mogłam jeździć samochodem ani uczyć się do roli. Tylko szybka operacja mogła poprawić mój stan.

Obiecali, że na nią poczekają

Choć lekarz, który uratował jej oczy, zapewniał, że po operacji szybko wróci do zdrowia, pani Sylwia bała się, że w razie komplikacji nie dotrzyma warunków norweskiego kontraktu. Podpisanie go było więc w tej sytuacji dość ryzykowne…

– Jednak producenci serialu się na mnie uparli i obiecali poczekać – cieszy się aktorka, którą być może niedługo pozna cała Europa!

MP

Więcej na temat:NAD | Oslo | wada | Europa | Europa

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.