Reklama
  • Czwartek, 25 lipca 2013 (15:05)

    Małgorzata Braunek. Moc płynie z energii miłości

Ostatnie miesiące były dla niej bardzo trudne. Przeżyła je spokojnie, bo blisko była kochana córka.

Moja pociecha… – tak Małgorzata Braunek (66) powiedziała niedawno o swojej córce Orinie Krajewskiej (26). Aktorka nie raz już głośno wyrażała swoją opinię, że dzieci to największe dobro, jakie człowiek może otrzymać od losu.

Reklama

– Cokolwiek złego działo się w moim życiu, jak poważne miałabym problemy, wystarczył uśmiech Orinki, by wszystko wydawało się łatwiejsze do pokonania – opowiadała o swoim macierzyństwie gwiazda.

Zawsze świetnie się rozumiały. Obie są niezależne i silne, a jednocześnie wrażliwe. Wierzą, że w życiu są sprawy ważniejsze niż troska o to, co mamy tu i teraz. No i obie kochają sztukę. Pani Małgorzata z ciekawością obserwowała, jak córka stopniowo ulega fascynacji światem kina. Po miesiącach poszukiwań swej drogi Orina oświadczyła, że… też chce zostać aktorką!

Ukończyła szkołę aktorską London International School of Performing Arts. Po mamie córka przejęła też słabość do mężczyzn z artystycznego świata. Bo za miłością do sztuki, przyszło wielkie uczucie do aktora Mateusza Banasiuka (28). 

Pani Małgorzata życzliwie sekundowała córce, gdy ta wchodziła w dorosłe życie. Była dumna, że choć Orina opuściła już rodzinny dom w Wilanowie, codziennie do niej dzwoniła. Wpadała na rodzinny obiad w weekendy. Pani Małgorzata miała poczucie, że znowu ma córkę blisko siebie, jak przed laty.

Ostatnie wydarzenia w ży ciu aktorki sprawiły, że bliskość Oriny ma dla niej inny wymiar. Jest teraz najmilszą jej sercu terapią… Pani Małgorzata ma problemy ze zdrowiem. Miała operację, w połowie czerwca wróciła ze szpitala do domu. W szpitalu Orina nie odstępowała jej na krok, czuwała przy niej, opiekowała się, zapewniała spokój.

– Wszystkim się zajmowała, współpracowała z lekarzami. Małgosi było o wiele lżej znieść fizyczny ból i trudne momenty, jak choćby oczekiwanie na wyniki kolejnych badań. Teraz też Orina ciągle jest przy mamie, dba o to, by osłabiony organizm Małgosi jak najszybciej się regenerował – opowiada jej znajoma.

Wyniki pani Małgorzaty ostatnio bardzo się poprawiły. Aktorka mówi znajomym, że dobre samopoczucie zawdzięcza najbliższym. A najbardziej córce Orinie.

CE

Świat & Ludzie
Więcej na temat:Małgorzata Braunek | Pani | moc | London | wyniki

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.