Reklama
  • Piątek, 13 września 2013 (08:05)

    Małgorzata Braunek: Dzięki rodzinie odzyskuję siły

Niedawno z powodu rehabilitacji po operacji jej występ w nowej serii sagi „Nad rozlewiskiem” stał pod znakiem zapytania. Na szczęście to już przeszłość.

Gra na planie serialu „Nad rozlewiskiem”, liczne wyjazdy związane z promocją swojej książki „Jabłoń w ogrodzie, morze jest blisko”, wykłady z filozofii buddyzmu, który praktykuje od 37 lat sprawiły, że Małgorzata Braunek (66) poczuła się wyczerpana.

Reklama

Brakowało jej energii i chęci do działania. Pierwsze zdrowotne sygnały zbagatelizowała. Dziś już wie, że to był błąd. W czerwcu przeszła operację. Jej zawodowe plany, w tym zdjęcia do „Ciszy nad rozlewiskiem”, piątego sezonu serialu, którego produkcja już się rozpoczęła, stanęły pod znakiem zapytania.

I nie wiadomo, jak wszystko by się potoczyło, gdyby nie pomoc najbliższych – Oriny (26), i męża, podróżnika i tłumacza Andrzeja Krajewskiego.

Kiedy Małgosia trafiła do szpitala, jej uporządkowany świat legł w gruzach. Żyjąca dotąd w biegu, teraz była przykuta do szpitalnego łóżka. Orina dobrze wiedziała, że jej mama źle znosi bezczynność, sytuacje, na które nie ma wpływu. Bojąc się o nią, nie odstępowała jej nawet na krok.

– Wszystkim się zajmowała, współpracowała z lekarzami. Dzięki niej Małgosia o wiele lżej znosiła fizyczny ból i trudne momenty, jak choćby oczekiwanie na wyniki kolejnych badań – mówi przyjaciółka rodziny. Kiedyś ich relacje nie były najlepsze. Orina miała za złe matce, że nadała jej takie oryginalne imię.

− Już się przyzwyczaiłam, ale w podstawówce to był koszmar. Zawsze bolał mnie brzuch, gdy sprawdzali listę obecności − wspomina. W okresie dojrzewania też dała się matce we znaki.

− Przechodziłam totalny bunt. Pamiętam, że wracałam do domu, a mama i tata zawsze w nim byli. Nie tak, jak u moich koleżanek. Poza tym strasznie chciałam się ubierać po swojemu, a ty kładłaś mi na krześle bluzę z misiem − dodaje Orina.

Przeszkadzała jej też opiekuńczość mamy. Po maturze postanowiła się usamodzielnić. Wyjechała najpierw do Paryża, potem do Londynu, gdzie skończyła szkołę aktorską.

Kiedyś się nie rozumiały, dziś są przyjaciółkami

Na szczęście po dawnych waśniach nie został już nawet ślad. Wręcz przeciwnie – Orina stała się bliską przyjaciółką mamy, powierniczką jej tajemnic. Teraz to ona i jej tata troskliwie zajmują się rekonwalescentką. Wszystko zmierza ku lepszemu. Małgosia powoli nabiera sił.

Jej fani z radością przyjęli informację, że jednak pojawi się na Mazurach, gdzie niedawno zaczęto kręcić zdjęcia do sagi „Nad rozlewiskiem”. Od swoich bliskich dostała w ostatnim czasie wiele miłości i słów otuchy. Podobnie jak od miłośników jej talentu. Nie omieszkała podziękować im na Facebooku, publikując swoje najświeższe zdjęcie autorstwa męża.

Lekki uśmiech rozświetla jej wychudzoną twarz bez makijażu. Na głowie turban skręcony z żółto-pomarańczowego materiału, letnia sukienka w kolorze ecru. Patrząc na nią odnosi się wrażenie, że jest jeszcze silniejsza niż była. Dzięki sobie i dzięki rodzinie.

Iza Kraft

Na żywo
Więcej na temat:Małgorzata Braunek | pary

Zobacz również

  • Mirka i Maciej jednak staną na ślubnym kobiercu. Świadków, którzy nie zdołają dotrzeć z powodu burzy, zastąpią inni, trochę „z łapanki”. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.